niedziela, 16 marca 2014
odnowione starocie

Ostatnia moja renowacja:

stary kuchenny kredens

Razem z mieszkaniem dostaliśmy "w spadku " stary kuchenny kredens. Zawsze szkoda mi wyrzucać takie rzeczy- tyle szafek i szufladek na różne skarby, no i drewno przecież da się odczyścić, nawet po śladach słoików z "kiszoną kapustą". Kredensik oryginalnie był lakierowany, ale później "odświeżany" na olejno. Fachowiec, myśląc że chcę go znów lakierować, kazał odczyścić mi go do surowego drewna, co oczywiście zrobiłam, zajeżdżając opalarkę, szlifierkę, że o rękach nie wspomnę. A ja tylko chciałam zmienić kolor. W pierwszej wersji chciałam mieć fronty kolorowe jak klocki lego, tzn. jedne drzwiczki zielone, drugie czerwone, trzecie żółte itd. Ostatecznie stanęło na tym, że skrzynia dostała kolor srebrny, a fronty zostały pomalowane na czerwono. Kredens pojechał już na właściwe miejsce, a mi zostało zdjęcie z komórki:

na srebrno - czerwnono

Bawiłam się jeszcze w tapicera, odnawiając dwa równie stare obrotowe foteliki, ale rozjechały się w świat bez śladów w aparacie :(