piątek, 08 stycznia 2016
poczytajki czytadełka

Uzupełniając czytelniczy  miniony rok:

12.Nassim Nicholas Taleb -  "Antykruchość. O rzeczach, którym służą wstrząsy"- tytuł w zasadzie mówi wszystko, ale warto przeczytać i nabrać dystansu do pseudonaukowego ekonomicznego bełkotu.(na czytadełku)

13.Olga Tokarczuk - "Księgi  Jakubowe"- do połowy książki, byłam nią zachwycona, taki Chagall w literaturze, ale w połowie książki zainteresowałam się  Jakubem Frankiem, jako postacią historyczną i cały czar prysł w kontekście encyklopedycznych wiadomości. Ledwie dobrnęłam do końca.(na czytadełku)

14.Marek Wałkuski - "Wałkowanie Ameryki"- kolejna książka o USA ulubionego korespondenta radiowego. Świetna.(na czytadełku)

15.Mirka Jaworska - "Syndrom czerwonej hulajnogi"- ta książka z wątkami autobiograficznymi bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Wybierałam się do biblioteki i już miałam oddać ją bez czytania, bo okładka nieszczególna  i tytuł taki pretensjonalny, ale przeczytałam kilka stron i wsiąkłam -  odłożyłam po przeczytaniu. Wychowywanie autystycznego dziecka. No cóż, jak ma się dzieci, nie da się przejść obok obojętnie.

16.Tove Jansson - "Uczciwa oszustka". Wolę Muminki.

17,18, 19  Pearl S. Buck -Trylogia o Chinach "Łaskawa ziemia" "Synowie""Dom w ruinie"

Pearl Buck

Czytałam lepsze książki tej autorki, ale dobrze napisane.

20. Regina Brett -  "Bóg nigdy nie mruga"- są takie momenty w życiu, że bardzo potrzebuje się wsparcia, a jeśli nie ma się w zwyczaju obarczać innych swoimi sprawami, zostają książki i co bardzo dziwne, one same przychodzą w odpowiednim momencie ( Jolu dziękuję !)Nie przepadam za poradnikami i w zasadzie ich nawet unikam, ale ta książka nawet mi się spodobała, może dlatego, że wpadła mi w ręce w odpowiednim czasie.

21.Herbjorg Wassmo - "Stulecie" - norweska saga - cztery pokolenia kobiet, ale  o ile autorce całkiem zgrabnie wyszło opisanie prababki i jej czasów, to im bliżej współczesności, to szło to jakby oporniej. Ale i tak wciągnęło i na tyle, że zainspirowało do wakacyjnego wypoczynku. Bodo,Lofoty, te okolice.(na czytadełku)

22. Herbjorg Wassmo - "Te chwile". Trochę cięższa, bo opisane osobiste doświadczenia większego kalibru.

23. Enrique Vila-Matas -"Dublineska"Całkiem fajna erudycyjna pozycja, ale nie podejmuję się gry w odszyfrowywanie prawd i półprawd .

24.Marcin Popkiewicz- "Świat na rozdrożu"- o tej książce wspomniałam na drugim blogu,to  jedna z ważniejszych pozycji w tegorocznym czytelniczym dorobku.

25. Robin Sloan -"Całodobowa księgarnia pana Penumbry". Okładka fajna, ale reszta mnie nie urzekła. Połączenie książek i nowoczesnych technologii już raczej nie dla mnie.

26.Luisa Weiss -"Kuchnia na walizkach"Nawet nie wiedziałam, że autorka pisała popularnego kulinarnego bloga, no i książka na tej bazie. Kilka przepisów, trochę wspomnień...

27.Ignatio Martinez de Pison -"Gierki"- przeplatające się monologi trzech sióstr obejmujące okres ich dorastania, śmierć ojca, opiekę nad niezaradną matką i dorosłe życie. Świetnie opisane kobiece emocje.

28. Zygmunt Miłoszewski - "Bezcenny"- jak napiszę tak jak w recenzji, że to polski Dan Brown, to już nic nie muszę dodawać. Gotowy scenariusz filmowy. Wszystko miga jak w teledysku.

29. Maurice Druon - "Król z żelaza z serii "Królowie przeklęci" Niespecjalnie lubię książki historyczne, ale nadarzyła się okazja skorzystania z księgozbioru koleżanki, a świadoma luk w  swoim historycznym wykształceniu , chętnie je uzupełniałam w tej bardzo przystępnej formie.

 Reszcie nie zrobiłam fotek

30.Maurice Druon - "Zamordowana królowa" z serii "Królowie przeklęci"

31.Maurice Druon -"Trucizna królewska"

32.Maurice Druon -"Prawo mężczyzn"

33. Maurice Druon -"Wilczyca z Francji"

34.Maurice Druon- "Lew i Lilie"

35.Maurice Druon - "Kiedy król gubi kraj"

No i mam trochę poukładane :)

36. Beata Chomątowska - "Prawdziwych przyjaciół poznaje się w Bredzie",Okładka mistrzowska a środek  - sprawnie napisane czytadełko  Autorka przebywa na studenckiej  wymianie i korzysta ze znanych holenderskich "wolności"

37. Dariusz Wiśniewski -"Jak zgubić 15kg napełniając swoją duszę"- kolejna z książek opisujących Camino de Santiago. Chciałam sobie przypomnieć "drogę życia", ale może lepiej byłoby obejrzeć kolejny raz własne zdjęcia. No cóż, zazdroszczę autorowi takiej wiary, że widzi uśmiechające się figurki...

38. Magdalena Grzebałkowska- "1945 Wojna i pokój"- jedna z lepszych książek w 2015roku. Dla mnie wartościowa, bo opisuje też doświadczenia zwykłych ludzi z tej drugiej strony tzn. tych "przegranych". Mieszkałam na "ziemiach odzyskanych" w otoczeniu "ich" przedmiotów i zawsze był to dla mnie dyskomfort, jak się okazuje całkiem słusznie.(na czytadełku)

39. Marcin Kącki - "Białystok. Biała siła, czarna pamięć"- mocna rzecz! Zwłaszcza jak się tu mieszka...Uważam, że autor trochę przesadza z tą  lokalną nieznajomością historii , ale opisanie okoliczności badań "cudu" bezcenne. Z drugiej strony przy rzetelnych naukowych badaniach nie ma miejsca dla wiary...(na czytadełku)

40.Jonathan Gray -"Ludzie w kłopotliwych miejscach'(na czytadełku)

41.Agnieszka Jucewicz Grzegorz Sroczyński - "Żyj wystarczająco dobrze"(na czytadełku)

42. Jaume Cabre - "Jaśnie Pan" Gdyby książki tego autora ukazywały się u nas w kolejności napisania, byłoby lepiej, a tak po "Wyznaję", każda rozczarowuje.(na czytadełku)

43. Jacek Wiosna Stryczek -"Pieniądze w świetle ewangelii". Wywiad z autorem książki w DF był lepszy niż ta książka.(na czytadełku)

44.Anna Janko - "Mała zagłada". Ta książka zrobiła na mnie największe wrażenie, samo wspomnienie o niej budzi niezastygłe jeszcze emocje. Córka w ramach terapii pisze w imieniu matki książkę, a wojenne przeżycia  matki , kiedy była jeszcze naprawdę małym dzieckiem, to prawdziwa trauma.(na czytadełku)

45.Nassim Nicholas Taleb - "Czarny łabędź". Podobna do "Antykruchości", ale mniej autobiograficzna. Ciekawa. Powinnam przeczytać w odwrotnej kolejności.(na czytadełku)

46. Javier Marias - "Pisane życia" Ostatnie chwile życia znanych pisarzy. Kupiłam tę książkę ze względu na nazwisko autora, ale się zawiodłam...(na czytadełku)

Mniej niż jedna książka na tydzień - dość słabo, ale może w tym roku będzie lepiej...

czwartek, 08 stycznia 2015
poczytajki czytadełka (hurtowo)

56.Daniel Pennac - "Mała handlarka prozą" . Całkiem przyjemne czytadełko, piękny język, tylko fabuła trochę za bardzo w stylu "zabili go i uciekł". I jeden bardzo prawdziwy cytat:"Będzie się dawało rady własnym dzieciom. I zamiast nich będzie się mimo wszystko , w te rady wierzyło".

Daniel Pennac

57.Zadie Smith - "Londyn NW"- po tej książce można mieć prawdziwego doła.

Zadie Smith

57. Stephen Clarke - "Merde faktor"- konieczne antidotum po lekturze poz.56., na poprawę humoru.

Stephen Clarke

58. Anne Bronte -"Agnes Grey"- pierwsze polskie wydanie. Dla wychowawców i nauczycieli obowiązkowa pozycja.

Anne Bronte

59.Michelle Cohen Corasanti - "Drzewo migdałowe" - Konflikt arabsko-żydowski w Izraelu- trochę idealistyczna, ale od czegoś trzeba zacząć. Najpierw w literaturze, a potem może coś się "przeniesie"  w rzeczywistość.

Michelle Cohen Corasanti

60.Camila Lackberg - "Fabrykantka aniołków"-kolejny tytuł z kryminalnej serii,  rozwikłane tajemnicze zaginiecie całej rodziny.

Camila Lackberg

61.Leonie Swann - "Triumf owiec"- niby kontynuacja "Sprawiedliwości owiec", ale o niebo nudniejsza.

Leonie Swann

I na czytadełko:

62.Eleanor Catton-"Wszystko co lśni"- chyba jednak trochę przereklamowana. Początek rzeczywiście rewelacyjny, trudno się oderwać, ale im bliżej końca, tym coraz bardziej nużąca.I efekt taki, że po miesiącu od przeczytania niewiele zostało w pamięci, poza tym, że dobrze się czytało.

63.Axel Munthe - "Księga z San Michele". Tę książkę znałam tylko z cytatów. Gdybym mogła, czytałabym tylko takie książki. Może ktoś mógłby mi coś podobnego polecić?

64.Andrzej Stasiuk - "Wschód" - 3/4książki świetne, robiłam sobie notatki, wypisywałam co ciekawsze zdania, ale koniec z litanią chybiony. Chyba każda litania potrafi nieźle zanudzić.

65.Klementowska Iza - "Samotność Portugalczyka". Świetna, ale za mało tych opowiadań. Po wstępie obiecywałam sobie więcej. Został niedosyt.

66.Artur Orzech - "Wiza do Iranu". Znając zainteresowania i wykształcenie autora myślałam, że stać go na więcej. Na książkę to za mało, na jakiś reportaż wystarczyłoby, ale widocznie ambicja była "na książkę".

I zaczynamy nowy rok:

2015

1.Oriana Fallaci - "Kapelusz cały w czereśniach"- niesamowita!!! Dobrze, że trafiłam  z czytaniem na  okołoświąteczny okres, bo mogłam duuużo czasu poświęcić na czytanie. To ponad 800 stron rodzinnej sagi i to prześwietnie napisanej. Dzieło życia. Mnóstwo historycznych detali - prawdziwie benedyktyńska praca. Szkoda, że autorka nie doczekała publikacji. Jest nawet polski ślad.

Oriana Fallaci

2.Małgorzata Musierowicz - "Wnuczka do orzechów"- kolejna część Jeżycjady i bardzo "w stylu". Nie mogłam jej nie kupić, bo mamy wszystkie części i wszystkie! przeczytane przez wszystkich! domowników. Dla mnie te książki mają prawie kronikarskie zalety - bardzo dokładnie opisują codzienność np. zaopatrzenie w sklepach, występujące mody, o które nie sposób się nie otrzeć - na zapachy, ubrania, jedzenie czy książki.

Małgorzata Musierowicz

 

piątek, 17 października 2014
poczytajki czytadełka

51.Ann Cleeves- "Stłumione głosy"- świetny kryminał, do końca nie wiadomo "kto zabił" i dlatego czytałam jednym tchem- całą drogę do W-wy.

Ann Cleeves

52.Doris Lessing -"Dwie kobiety"- cztery opowiadania, tytułowe nawet podobno sfilmowane, ale nie mam zamiaru oglądać. Czyta się bardzo bardzo dobrze, w końcu autorka to noblistka i mimo że to krótsze formy, nie dają wrażenia niedosytu cz niedopowiedzenia.

Doris Lessing

53.Wiesław Królikowski - "Tadeusz Nalepa - Brekaut absolutnie"- kilka wywiadów, sporo zdjęć, opisy kolejnych albumów. Kupiłam, bo zespół lubię i słucham często. Niczego odkrywczego niby tam nie ma, ale wszystko przynajmniej chronologicznie zebrane "do kupy". Jak dla mnie za dużo wstawek autora o sobie, czym się zajmował, gdzie pracował itp.

54.Jaume Cabre - "Głosy Pamano". Po "Wyznaję" tego autora, pośpiesznie kupiłam, ale to wcześniejsza książka no i nie taka dobra. Obsesyjne dążenie pewnej majętnej i ustosunkowanej pani do wyniesienia na ołtarze kochanka, do śmierci którego się przyczyniła, bardzo męczące.

55.Joanna Bator "Ciemno, prawie noc"- całkowita porażka!!! Że takie książki są nagradzane i to taką nagrodą ... żal... Ostatnia pyskówka "literatów" jakby trochę  to wyjaśnia.

Joanna Bator

czwartek, 04 września 2014
poczytajki czytadełka (hurtowo)

31.Javier Marias - "Zakochania"- mocna rzecz. Przypadkowa, wydawołoby się, śmierć biznesmena okazuje się być misternie zaplanowaną intrygą.

Javier Marias

32.Henning Mankell - "Włoskie buty"-chyba najmniej interesująca za wszystkich książek Mankella. Chwilami nawet irytująca.

Henning Mankell

33.Leonie Swann - "Sprawiedliwość owiec"- bardzo zabawna. To moje drugie podejście do tej książki. Pierwszy raz zostawiłam ją po pierwszych trzech stronach, teraz, po zachętach przeczytałam do końca i nie żałuję, a nawet zaczęłam drugą część.

Leonie Swann

34. Pearl S. Buck - "Pałac kobiet"- Bardzo dobra książka! Autorka- literacka noblistka spędziła w Chinach większą część życia i z wielkim znawstwem opisuje tamtejsze realia i mimo, że nie są to czasy współczesne większość spraw jest bardzo aktualna - np. "Mądrość to wielki dar ale i zarazem wielki ciężar. Rozum bardziej niż bieda i bogactwo dzieli ludzi i czyni ich wrogami lub przyjaciółmi. Choć byłby nie wiem jak dobry, człowiek mądry musi pamiętać, że roztropność nie zaskarbi mu miłości tych, co rozum mają nieco słabszy."

Pearl S.Buck

35. Javier Marias - "Twoja twarz jutro t.3"- och, za dużo by o tym pisać. Książki tego autora są po prostu inne. Lubię te wszystkie beznamiętne przemyślenia.

Javier Marias

36. Maciej Wojtyszko - "Bromba i psychologia"- książka dla dzieci, ale nie do końca. Dużymi literami muszę zapisać w pamięci radę Bromby, udzieloną Malwince na pytanie,  o to, jak powinna postąpić -  "Nie postępować. Wierz mi moja droga, że czasem lepiej nie postąpić, bo jak się postąpi, to się tylko pogorszy sytuację"

Maciej Wojtyszko

37.Jacek Walkiewicz - "Pełna moc życia". Gdyby ktoś potrzebował rozszerzenia tego wykładu, to powinien sięgnąć po tę książkę.

Jacek Walkiewicz

38.Hakan Nesser - "Samotni"- w tym zestawie jedyna, której treść prawie zapomniałam i mocno musiałam główkować, żeby przypomnieć sobie, o czym była. Ale przypomniałam sobie, w czytaniu niezła, tylko fabuła trochę naciągana - nieprzypadkowe morderstwa w odstępie kilkudziesięciu lat, na pierwszy rzut oka wyglądające jak wypadki.

Hakan Nesser

39.Kalina Błażejowska- "Uparte serce". Biografia Haliny Poświatowskiej. Bardzo dobrze napisana, ale raczej dla miłośników poetki. Chyba trochę pośpieszyłam się z jej zakupem zarażona entuzjazmem "trójkowch" recenzentów.

Kalina Błażejowska

40. Antonio Munos Molina - "We mgle czasów"- W tym zestawie chyba najlepsza. Wojna domowa w Hiszpanii, ale taka prawdziwa, bo bez podziału na dobrych i złych, tylko zwykłe jej okrucieństwo. Oczywiście jest też i miłość i to nawet zajmuje większą część książki, ale dla mnie to tylko tło. Wojna przeraża, zwłaszcza działania strony uważanej za "sprawiedliwą". Rewolucja czy w Rosji, czy Francji, czy w Hiszpanii wygląda tak samo.Wypisałam mnóstwo cytatów, ale przytoczę tylko dwa i to najkrótsze."Istnieją słowa, których nie powinno się ani pisać ani mówić. Mówi się coś bez większego przekonania albo myśli, że to nie takie ważne, i kiedy się wypowie te słowa, zaczynają stawać się prawdą." I drugi:"Za co mieliby cię zabić? Za cokolwiek.Dla kaprysu albo przez pomyłkę lub za nic, przez przypadek.Zabicie cichego, nieuzbrojonego człowieka jest rzeczą najłatwiejszą na świecie. Jakbyś zgasiła światło"

41. Sorj Chalandon - "Powrót do Killybegs"- bohater Tyrone Meehan,  bojownik IRA zostaje zmuszony do zdrady. Mocna, wstrząsająca, ale ciężko się czyta m.in. przez celowo przemieszaną chronologię.

Sorj Chalandon

42.Błażej Brzostek - "PRL na widelcu"- jeśli ktoś jest młody, to może potraktować to jako ciekawostkę, ale to nijak się ma do tego "jak było". Autor tendencyjnie wyłapuje kulinarne kurioza i bardzo generalizuje.Nie żebym chciała wychwalać tamten okres, ale np. jak żyję nie pamiętam kolejek po chleb, tzn. pamiętam, ale w prywatnej piekarni, po świeży gorący chleb, bo półczerstwy w geesowskiej piekarni był zawsze dostępny

Błażej Brzostek

43.Ian McEwan - "Słodka przynęta"- ten autor umie pisać interesująco.Podobała mi się, chociaż, jak ktoś z "zajawki" dowie się, że rzecz rozgrywa się w środowisku szpiegowskim, na pewno będzie oczekiwał większego napięcia.Tu jest spokojnie, co nie znaczy nudno.

Ian McEwan

44.Maja Łozińska - "Smaki dwudziestolecia"- książka pięknie wydana, albumowo, ale jak to w albumie zdjęć sporo, a reszta po łebkach. Dla miłośników tego okresu obowiązkowa, a nawet i mi podobałaby się w biblioteczce.

Maja Łozińska

45.Sławomir Koper - "Życie prywatne elit artystycznych drugiej Rzeczypospolitej"- jak zwykle w takich książkach autor pisze, co chce napisać, ale na szczęście robi to dość ciekawie.

Sławomir Koper

46.C.S Lewis - "Dopóki mamy twarze"- bajka dla dorosłych, ale ledwo przemęczyłam.

C.S.Lewis

47.Andrzej Szczeklik w rozmowie z Jerzym Ilgiem  - "Słuch absolutny". Pozycja obowiązkowa po przeczytaniu "Katharsis", "Core" i "Nieśmiertelności".

Andrzej Szczeklik w rozmowie z Jerzym Ilgiem

48."Kamerdyner"- pozycja bardzo książkopodobna, aż mi wstyd, że takie coś kupiłam. Może tylko jako dodatek do filmu to by zdało egzamin.

49. Krzysztof Materna-"Przed państwem Krzysztof Materna. Przygody z życia wzięte"- pozycja lekka, przyjemna. W sam raz na niedługą podróż.

50. Richard Lourie - "Autobiografia Stalina". Autor pisze w pierwszej osobie, ale trochę bez wyczucia historii. Całe życie Stalina,w tej książce oczywiście, to obsesyjna rywalizacja z Trockim, ale  przecież nie tylko o Trockiego chodziło.

Richard Laurie

piątek, 18 kwietnia 2014
poczytajki czytadełka

tak się fajnie składa, że oprócz robótkowania, na spotkaniach wymieniamy się książkami. Jakie to miłe dotrzeć do jeszcze jednego książkowego żródełka. I tak dzięki temu przeczytałam:

24.Boris Akunin- "Azazel" - XIX wieczny kryminał tzn., akcja rozgrywa w XIX, bo książka napisana współcześnie, ale nawet napisana wg wzorów starej dobrej literatury. Młody śledczy Erast Fandorin na tropie międzynarodowej organizacji Azazel. Bardzo dobrze napisana.

Boris Akunin

25.Borys Akunin -"Książka dla dzieci"- Fandorin jako nastolatek próbuje naprawić "grzechy" przodków popełnione jeszcze w czasach wypraw krzyżowych. W tym celu przenosi się w czasie, w różne epoki. Ależ niebanalny sposób na naukę historii!

Boris Akunin

26.Stefania Grodzieńska -"Nie ma się z czego śmiać". Świetna książka autobiograficzna. Nie przypuszczałam, że tyle zakrętów może się zdarzyć jednej osobie, ale jak się tyle przejdzie, to nie ma wyjścia - trzeba się śmiać.

Stefania Grodzieńska

27.Tana French- "Bez śladu"- ależ dobrze napisany kryminał. Czterdziestoletni Frank Mackey, detektyw, przez dwadzieścia lat żyjący w przeświadczeniu, że dziewczyna z którą planował wspólną ucieczkę z Dublina do Anglii, w ostatniej chwili zrezygnowała, dowiaduje się, że w rzeczywistości nie mogła z nim uciec, bo została zamordowana. Irlandzkie klimaty, jakież zbliżone do naszych, zostaje w pamięci na długo.

Tana French

 28.Ann Cleeves -"Przynęta"- też świetny kryminał, nawet już sfilmowany-okładka filmowa. Inspektor z krwi i kości, Vera Stanhope rozwiązuje zagadkę samobójczej śmierci właścicielki farmy, a potem pracującej tam zoolog. Do końca nie ma pewności kto zabił.

Ann Cleeves

29.Javier Marias - "Twoja twarz jutro"t.2 "Taniec i sen"- w dalszym ciągu wymaga skupienia, inna niż wszystkie, chociaż irytujące są powtórzenia, jakby ktoś czytał nieuważnie. W ten sposób można rozwlekać w nieskończoność.

Javier Marias

30.Takir Shah - "Dom Kalifa. rok w Casablance"- najlżejsza ze wszystkich pozycji i oczywiście najbardziej zabawna. Po takie książki sięgam zawsze chętnie - przeniesienie się na drugi "koniec" świata. Autor pół Pakistańczyk urodzony w Anglii, kupuje nawiedzony przez dżiny, dom w Maroku.

Tahir Shah

piątek, 14 marca 2014
poczytajki czytadełka

 

Książki bez zdjęć są z czytadełka. Szybciej się z niego czyta, ale denerwuje mnie, że nie widać objętości książki, wszystkie są na 100%.

13.Lisa Marklund - "Miejsce w słońcu"- niezły kryminał, chociaż to podobno jakaś kontynuacja. Ja przeczytałam tę książkę jako pierwszą i nie wiem czy warto wracać do poprzednich.

Lisa Marklund

14.Siddhartha Mukherjee - "Cesarz wszech chorób.Biografia raka"- całkiem niezła popularnonaukowa książka. Trochę się bałam, czy moja średnia biologiczna wiedza pozwoli na zrozumienie tej książki, ale spokojnie - wystarczyła. Niestety zakończenie nie jest budujące:" Niewykluczone, że raka (...) nie da się oddzielić od naszych ciał. Być może rak stanowi naturalne zewnętrzne ograniczenie naszego życia w świecie. (...) - rak może wyznaczać ostateczną granicę naszego rozwoju jako organizmu. Ale możemy wyznaczyć sobie skromniejsze cele. Wojnę z Rakiem można najsensowniej "wygrać "modyfikując" definicję pojęcia "zwycięstwo"(konie cytatu)

15. Javier Marias -"Twoja twarz jutro"- t.I- nie jest łatwa w czytaniu, wymaga skupienia, akcji na lekarstwo, a najwięcej przemyśleń i to jakich!!! Zapiszę sobie kilka cytatów dla pamięci."Motywy, jakimi kierują się niektórzy ludzie, nie są warte naszego oburzenia, choćby popchnęły owych ludzi do popełnienia straszliwych czynów albo właśnie z tego powodu.Wiem, to zupełnie nie zgadza się z panującą teraz tendencją.Dzisiaj każdy jest ciekaw, co sprawia,że seryjny morderca albo masowy zbrodniarz zabija kolejny raz, gwałciciel stara się dodać kolejna ofiarę do swojej kolekcji(...) Panuje jakaś obsesja, żeby zrozumieć to co wstrętne(..) nie podzielam tej nieskończonej ciekawości dzisiejszych czasów w stosunku do czegoś, co nie ma żadnego usprawiedliwienia(...)Nie mogę marnować mego czasu na zajmowanie się tym co złe i szkodliwe, w najlepszym razie średnio ciekawe.Zło jest na ogół zwyczajne, aczkolwiek czasami nie tak zwyczajne, jeżeli potrafisz dostrzec tę subtelną różnicę. Ludzie znajdują dziś upodobanie w wystawianiu się na działanie tego co najniższe i najbardziej niegodziwe(...)Jest w tym także jakiś element pychy, jeszcze jeden: nurzamy się w anomalii, w ohydzie, małostkowości, jakbyśmy sami reprezentowali sobą jakąś godną szacunku, wielkoduszną i prawą normę, a odstępstwa od niej były zaledwie mikroskopijne:jakby zła wiadomość i zdrada, nieżyczliwość i wola wyrządzenia krzywdy nie były tej normy częścią, jakby były czymś wyjątkowym i zasługiwały tym samym na naszą troskę i uwagę. a to nieprawda.Wszystko jest normą i nie kryje się za tym żadna tajemnica.Ale dzisiejsze czasy zajmują się głupstwem, oczywistością i tym co powierzchowne, i tak to się toczy. Powinno być raczej na odwrót: zdarzają się tak odrażające, tak nikczemne uczynki, że sam fakt ich popełnienia powinien wykluczać wszelkie zainteresowanie sprawcami tych uczynków."

Ojciec głównego bohatera przesiedział w więzieniu kilka lat "wrobiony" przez przyjaciela, ale nigdy nie szukał "sprawiedliwości"."Ów dawny przyjaciel zachował się wobec mnie w sposób tak dalece nieusprawiedliwiony, było to tak niedopuszczalne i poważne ze względu na naszą przyjaźń, że w jednej chwili straciłem całe zainteresowanie jego osobą: jego teraźniejszością, przyszłością, a także przeszłością, chociaż sam byłem częścią tej przeszłości.(...) Może trudno ci to zrozumieć, ale wszelka próba wzięcia na nim odwetu byłaby tylko dodatkową stratą czasu z jego powodu, wystarczyły mi w zupełności miesiące spędzone w więzieniu. Poza tym byłby to dla niego rodzaj usprawiedliwienia a posteriori, pretekst,, anachroniczny powód jego działania. W kontekście całego życia chronologia traci z czasem znaczenie, nie pamięta się, co było wcześniej, a co później, co przyczyną, a co skutkiem, nie rozróżnia się decyzji od jej następstw. Mógłby sobie pomyśleć , że koniec końców to ja mu wyrządziłem jakąś krzywdę, nieistotne kiedy, i ze spokojnym sumieniem położyć się do grobu"

Javier Marias

16. Jacek Hugo-Bader "Biała gorączka"- zbiór reportaży z Rosji. Były pojedynczo publikowane w GW, więc większość już wcześniej czytałam. Niezłe, chociaż nierówne, dla mnie oczywiście, bo niektóre tematy w ogóle mnie nie interesują.

17."Macierzyństwo non-fiction"- przeżyłam już parę lat, odchowałam trójkę dzieci, ale nigdzie nie spotkałam tego typu  kołysanek:

Na cmentarzu o północy błąkają się dusze nie płacz, nie płacz mój malutki i tak cię uduszę. Uśnij, zaśnij,mój malutki już jest wpół do drugiej, tatuś właśnie zsiniał cały ma dwa zęby długie. Na cmentarzu o tej porze błąkają się duchy, dzieciom, które jeszcze nie śpią wyrwą nogi z.... (do rymu)

A może, że lepiej, że ich nie znałam, bo jeszcze  w przypływie rozpaczy bym je śpiewała. Dzieci  zawsze usypiałam na rękach  (inaczej się nie dało), a  że  bardzo żywiołowe były, trudno  zasypiały i wstawały już z pierwszymi promieniami słońca, więc i marzenia miałam kiedyś nieskomplikowane: wyspać się!?

I jeszcze jeden temat, ale najpierw cytat: "Kristal, zanim zaczęła pisać bloga hobbystycznie wyklejała coś tam z filcu. Wiem, brzmi to jak kurs garncarski. Żałosna namiastka samospełnienia, którą fundują sobie zatracone w kurniku domowe nieloty". Bez komentarza.

18.Patti Smith - "Poniedziałkowe dzieci"- to absolutna! strata czasu.

19.Magdalena Grzebałkowska -"Beksińscy- portret podwójny"- a to dla odmiany przeczytałam jednym tchem. Malarstwo seniora podziwiam i chociaż kupiłam kilka reprodukcji w plakatowej formie,  nigdy nie odważyłam się ozdobić nimi ścian. Leżą zwinięte za książkami. Muzyczne audycje radiowe juniora pamiętam do dziś i uważam że nie ma już dziennikarza muzycznego z podobną charyzmą. Ale życie obaj mieli  podobnie niezwyczajne ... . Biografia napisana rewelacyjnie, podobnie podobała mi się biografia księdza Twardowskiego tejże autorki. Podobnie jak w tamtej biografka narzuca swojego zdania, a publikuje dokumenty, czy rozmowy z ludźmi do których dotarła, nie zasypując jednocześnie przypisami.

Magdalena Grzebałkowska

20.Elisabeth Asbrink-"W lesie wiedeńskim wciąż szumią drzewa"- historia żydowskiego chłopca, któremu udało się jeszcze przed wojną wyjechać do Szwecji. Jego rodzicom już tak się nie powiodło, zginęli w obozach, ale do ostatnich chwil prowadzili z synem korespondencję, tak jakby wojny nie było. Chłopiec w Szwecji pracował m.in. u rodziców Ingvara Kamprada (późniejszego właściciela IKEI), przjaźnił się z nim, a później pracował też u niego, mimo że ten należał do faszystowskich organizacji.

21.Mariusz Urbanek - "Brzechwa nie dla dzieci" . Tę biografię czytałam po "Beksińskich", więc nie zachwyciła, no ale zawsze można się czegoś dowiedzieć o ulubionym autorze dla dzieci, a nawet o jego utworach, w których cenzura w chorych czasach doszukiwała się ... no właśnie czego , ewidentnie własnej głupoty.

22.Mariusz Urbanek - "Broniewski. Miłość, wódka, polityka". Pogmatwane życie czołowego poety moich szkolnych czasów, zazwyczaj na własne życzenie. Broniewski to nie tylko "żołnierska poezja". Dzięki koleżance poznałam go z innej strony. W studenckich czasach skomponowała  i śpiewała piosenkę do jego wiersza:

Rozmyślam coraz częściej

od pewnego wieczoru,

że chyba moje szczęście

jest zielonego koloru

 

Więc niech ta zieleń we mnie rośnie

i niech mnie zewsząd sobą otocz

drapieżnie, zachłannie, miłośnie

zieleń, jak twoje oczy

 

Niechaj mi będzie życie

oceanicznym dnem,

gdzie pływają straszydła

o włosach z wodorostów-

- zielone! zielone niesamowicie!-

i gdzie wszystko jest snem.

 

Przeczytaj tę bajkę, nim uśniesz,

jeśli chcesz.

Szczęście?-

to co dzień dostać jeden uśmiech

i zwrócić jeden wiersz.

Trochę mało w tej biografii wlaśnie "tego" Broniewskiego.

23.Swietłana Aleksijewicz-"Ostatni świadkowie.Utwory solowe na głos dziecięcy"  Wojenne wspomnienia dzieci tzn. dziś już dorosłych ludzi, ale w czasie wojny byli dziećmi. Tak jakoś dziwnie pozbierane, jakby autorka zaczepiała na ulicy ludzi w odpowiednim wieku, pytała ich o wojnę i na kolanie zapisywała tę relację.

 

czwartek, 06 lutego 2014
poczytajki czytadełka

Zaczynamy nowy czytelniczy rok

1. Anna Nasiłowska -"Konik, szabelka"- początek bardzo infantylny, autorka rozczula się nad swoimi wspomnieniami z dzieciństwa, ale potem robi się całkiem niezła. Ciekawe wspomnienia dziadka autorki z bitwy warszawskiej z 1920r. Dziadek brał w niej udział i nie mieściło mu się w głowie, że dopatrzono się tam boskiej interwencji . Im więcej czasu upływa od jakichś wydarzeń, tym więcej pojawia teorii, w jakie mamy wierzyć, bo to nieważne jak było, tylko jak się to przedstawia.

Anna nasiłowska

2.Erich Segal - "Akty wiary" - autor bardzo znany już od "Love story".Książka też o miłości i różnych aspektach wiary. Lubię takie tematy, więc i przeczytałam z przyjemnością. Dużo trafnych spostrzeżeń np. takie:"Co za radość słyszeć, że katolik cytuje Pismo Święte- ... Zwykle szukają wsparcia w poglądach innych katolików".

Erich Segal

3.Olga Tokarczuk -"Dom dzienny, dom nocny"-książka dość mroczna, ale sięgnęłam po nią, bo swego czasu byłam na przedstawieniu teatru Wierszalin, opartym na fragmentach tej książki. Wykorzystano legendę o Wilgefortis.

Olga Tokarczuk

4.Kathy Reichs - "Starożytne kości"- początek bardzo niezły, ale potem się posypało.  Starożytne kości  to rzekome szczątki Jezusa i jego rodziny, ale naciągane to bardziej niż rewelacje Dana Browna, niemniej autorka pisze dość błyskotliwie, zwłaszcza jak zaznaczyłam na początku.

Kathy Reichs

5. Charlotte Link - "Wielbiciel"- kolejny kryminał i może by się spodobał, gdybym wcześniej nie przeczytała Simona Becketta, a tak tylko "byle do końca".

Charlotte Link

6.Simon Beckett - "Rany kamieni"- w tym kryminalnym zestawie zdecydowanie najlepsza książka, nie pierwszy raz chwalę tego autora. Po prostu umie pisać.

Simon Beckett

7. Wojciech Mann Krzysztof Materna - "Podróże duże i małe". Tę książkę musiałam sobie dozować. Czytałam kilka dni do poduszki i było to prawdziwe lekarstwo na fatalną zimową aurę. Wielkie dzięki "Mikołajowi" za prezent.

Wojciech Mann Krzysztof Materna

8. Marylin Brant - "Wakacje w Europie"-porażka.

Marylin Brant

9.Carlos Ruiz Zafon - "Więzień nieba". Raczej daleko tej książce do pierwszej części, ale przeczytałam, by mieć zaliczoną trylogię.

Carlos Ruiz Zafon

I jeszcze "książki" przeczytane z czytadełka:

10.Edward Stachura - "Dzienniki" t.1 i 2. jeden z ważniejszych autorów w moim życiu, ale od liceum upłynęło trochę czasu,  więc i moje postrzeganie się zmieniło, może nie diametralnie, ale przynajmniej na tyle, że taka szczerość już nie zachwyca.

11.Janusz Głowacki - "Przyszłem"- to taki śmietniczek, na fali popularności filmu można odciąć jeszcze jakiś kuponik. W radio czytane po kawałku robiło lepsze wrażenie.

12. Walerij Paniuszkin - "Rublowka" - całkiem niezły opis "rezerwatu milionerów", ale żeby mieć jeszcze lepsze wyobrażenie  o tym miejscu, polecam film dokumentalny pod tym samym tytułem.

poniedziałek, 23 grudnia 2013
poczytajki czytadełka

Trochę się nazbierało. Nie jestem systematyczna w dokumentowaniu przeczytanych lektur,  tak samo jak i robótek, ale mam nadzieję, że niczego nie pominę.

51.Julian Barnes - "Cytrynowy stolik"- zbiór całkiem niezłych opowiadań. Po "Nie ma się czego bać" i "Poczuciu kresu" przeczytam każdą książkę tego autora. Tytuł nawiązuje do "Cytrynowego stolika" w pewnym hotelu w Helsinkach, przy którym zbierali się wyłącznie mężczyźni i dyskutowali na poważne tematy, więc i w książce nie brakuje tematów "ostatecznych".

52. Maria Duenas -"Krawcowa z Madrytu"- naczytałam się tyle dobrego o tej książce, że gotowa byłam kupić ją w ciemno. Całe szczęście, że znalazłam ją w bibliotece i ominął mnie wydatek pieniędzy. Jako czytadło może nawet nie taka zła, ale na pewno nie należy do takich, które chciałabym mieć na półce.

Maria Duenas

53.Andrzej Stasiuk - "Jak zostałem pisarzem" Pisarz to prawie równolatek, więc dorastaliśmy w tych samych czasach, chociaż zupełnie w "inaczej". Do czytania pierwszorzędna.

Andrzej Stasiuk

54. Patricia Atkinson - "W dojrzewającym słońcu"- jedna z lepszych w tym zestawie. Autorka - Angielka przeniosła się do Francji, kupiła dom z winnicą, zaczęła produkować wino. Nie było to jej marzeniem, ale jak już się coś robi, warto to robić dobrze i w ten sposób jej wina zaczęły zdobywać nagrody, a sama autorka zasiadła w jury przyznającym znaczące nagrody w winiarskim świecie. Przy okazji bardzo zasymilowała się z lokalną społecznością i to w sposób godny podziwu.

Patricia Atkinson

55. Steve Sem Sandberg - "Biedni ludzie z miasta Łodzi"- ciężki temat dotyczący getta w Łodzi. Autor bardzo przyłożył się do pracy, bo dotarł do wszystkich możliwych dokumentów, ale jakoś nie bardzo sobie z tym poradził, po kilka razy powraca do tych samych wydarzeń i tak przez 600 stron. Głównym bohaterem jest Chaim Rumkowski -  dwuznaczna postać, po lekturze niestety jednoznaczna, drugim Schindlerem niestety nie był.

Steve Sem-Sandberd

56. Alice Munro - "Drogie życie"- zbiór opowiadań tegorocznej noblistki, wcale nierewelacyjnych, ale to jedyna książka tej autorki jaką przeczytałam, więc nie będę się wypowiadać.

Alice Munro

57. Katarzyna Michalak - "W imię miłości"- tę książkę dostałam od "kółkowej znajomej", bo sama zazwyczaj nie sięgam po takie książki. Emocje na "górnym C", wielka miłość, odrzucenie, choroba, cudowne terapie i "żyli długo i szczęśliwie". Wszystkie supełki rozsupłane.

58. Camilla Lackberg "Latarnik"- aż się zastanawiam, co w tych książkach jest takiego, że są tak popularne. Sama intryga kryminalna jest banalna, ale bohaterowie opisani, jak znajomi zza rogu, więc pewnie o to chodzi.

Camilla Lackberg

59. J.M.Coetzee - "Dzieciństwo Jezusa"- przemęczyłam.Tu trochę jak w anegdocie dlaczego Jezus musiał być Grekiem , bo tu każda matka ma swego syna za boga i tu mniej więcej o to chodzi, tylko w jakimś dziwnym utopijnym świecie.

J.M.Coetzee

60.Doris Lessing-"Drugie opowieści afrykańskie". To też jedyna książka tej noblistki, jaką przeczytałam, ale  za to  z przyjemnością. To taka prawdziwa literatura.

Doris Lessing

61. Aleksandra Pawlicka - "Światoholicy"- bez zdjęcia, bo na czytadełku. Trochę żałuję, że mam ją na czytadełku, bo w książce jest trochę zdjęć, a takie szare nie mają uroku. Świetnie napisana i przeczytana na wdechu. Autorka wraz z mężem, są pasjonatami podróży, jak zresztą sam tytuł wskazuje. Zwiedzili ponad 60 krajów, ale w książce nie ma konkretnych relacji , a wojaże opisane są według innego klucza- rozdziałów np."rośliny" i opisane najbardziej egzotyczne rośliny jakie spotkali. Rewelacja.

 

piątek, 25 października 2013
poczytajki czytadełka

Książki na czytadełko bez zdjęć.

40.Ignacy Karpowicz - "Niehalo"- po "Gestach" postanowiłam przeczytać wszystkie książki tego autora.  Okazja się trafiła, bo była jakaś promocja na e-booki. Kupiłam, ale nie jestem zadowolona. Za tę książkę  Karpowicz dostał "Paszport Polityki". Umie pisać, ma pomysły, ale nadużywa "soczystego" języka. Dla lokalnych patriotów,  książka "białostocka".

41.Ignacy Karpowicz - "Ości"- miejscami genialna, a miejscami taka,że chciałoby się ją wyrzucić. Jeden z lepszych dialogów "- Kiedyś opowiadałaś mi bajki, jak nie mogłem spać. -Mogę ci opowiedzieć o stworzeniu świata w sześć dni.Ta jest krótka. -Tej nie chcę. Ona źle się kończy. - Niedzielą?. -Nie, matko. Człowiekiem."

42.Khaled Hosseini - "I góry odpowiedziały echem"- to już trzecia książka tego autora. Tę kupiłam na czytadełko. Niezła. Tak jak poprzednie, bardzo przybliża afgańskie realia. Rodzinna saga, trzy pokolenia na przestrzeni kilkudziesięciu lat i kilka innych wątków m.in. losy greckiego chirurga plastycznego, który trafił do Afganistanu jako wolontariusz i połączył dramatycznie rozdzielone rodzeństwo. A to jedno z jego przemyśleń:"Przekonałem się, że świat nie widzi Twojego wnętrza, że nie obchodzą go nadzieje i marzenia, a także smutki kryjące się pod maską skóry i kości. To absurdalnie proste i równie okrutne. Moi pacjenci to wiedzieli. Zdawali sobie sprawę, że to kim są, będą albo mogą być, zależy od symetrii ich struktury kostnej, odległości między oczami, długości szczęki, kształtu nosa, tego czy mają idealny kąt nosowo-czołowy, czy nie. Uroda to wielki, niezasłużony dar, rozdawany przypadkowo i nierozważnie"

43.Henning Mankell - "Nim nadejdzie mróz"- Tym razem Wallander pracuje razem z córką.  I choć kryminał, można się czegoś nauczyć: "Ojciec zawsze jej powtarzał, że umiejętność słuchania nie polega na tym, żeby słyszeć to, co zostaje powiedziane, ale to co rozmówca przemilcza"

Hennig Mankell

44.Anna Ikeda - "Życie jak w Tochigi"- książka autorki bloga "Na wsi w Japonii". Tematy jak na blogu i jak na blogu sporo zdjęć.

Anna Ikeda

45.Wiesław Myśliwski - "Ostatnie rozdanie"- w tym zestawie najlepsza!. Książkowy redaktor  z Trójki,określił ją mianem noblowskiej. Wynotowałam sporo fragmentów, ale nie będę tu przynudzać. Chyba zbliżam się do takiego wieku, że takie podsumowujące książki robią na mnie największe wrażenie. Bohater książki analizuje wpisy, w pokaźnych rozmiarów, notesie z danymi teleadresowmi, które zbierał przez całe życie. Przy okazji wraca pamięcią do różnych osób i wydarzeń, a przez całą książkę przewijają się fragmenty listów od dawnej miłości -  Marii.

I oczywiście książki z naszego "robótkowego kącika". Tak, oprócz wymiany doświadczeń , wymieniamy się książkami. Myślałam, że porobiłam fotki, ale niestety nie. To tzw. literatura kobieca i coś w tym jest, bo nie wyobrażam sobie, żeby mój mąż zajrzał do tych książek. Może i szkoda, bo by przynajmniej wiedział,  jak kobiety wyobrażają sobie idealnych partnerów. Dwie siostry, Hania i Dominika, ale nie połączone więzami krwi, a tylko razem wychowywane, układają sobie dorosłe życie, jedna po dramatycznie zakończonym  jednodniowym małżeństwie, druga po trudnym dzieciństwie, no i jeszcze pani Irenka, która w zastępstwie rodziców, udziela dziewczynom życiowych rad.

46.Anna Ficner-Ogonowska - "Alibi na szczęście"

47.Anna Ficner-Ogonowska - "Zgoda na szczęście"

48.Anna Ficner-Ogonowska - "Krok do  szczęścia"

49.Jane Johnson - "Podarunek z przeszłości"- połączone losy współczesnej Julii i Catherine z XVIIw. Pamiętnik Catherine Julia odkrywa na marginesach "Skarbczyka hafciarki"- książki z 1625r,którą otrzymała jako pożegnalny prezent od ukochanego.

50.Valko Tanya - "Arabska żona" - jeśli ktoś planuje związek taki, jak w tytule, to lektura   obowiązkowa.

 

niedziela, 25 sierpnia 2013
poczytajki czytadełka

28. John Humphrys Christopher Humphrys -"Błękitne niebo i czarne oliwki"- świetna książka! Autor, angielski dziennikarz, kupił  i budował w Grecji dom. Pomagał mu syn, który mieszkał w Grecji i miał żonę Greczynkę. W książce przeplatają się relacje obu panów, związane nie tylko z zawiłościami przepisów budowlanych, ale też ze zderzeniem kultur, a wszystko napisane z dystansem i humorem.

Jonh Humphrys i syn

29.Magdalena Tulli - "Włoskie szpilki"- też niezła książka, tylko taka smutna. Nadwrażliwe i  samotne dziecko w PRL-owskiej rzeczywistości.Wydawałoby się, że egzotyczne, jak na tamte warunki, pochodzenie czy sposób spędzania wakacji, powinny być raczej przedmiotem zazdrości, a nie szykanowania, jak się  jednak okazało.

Magdalena Tulli

30. Anna Janko - "Pasja według św.Hanki". Poprzednią książką tej autorki byłam zachwycona, tą niestety, delikatnie mówiąc, mniej. Język jak zwykle świetny, ale tematem czuję się "zamęczona". Wielka jest miłość własna poetów, ale powtarzając za Brodskim"kogóż właściwie kochamy, jeśli nie siebie".

Anna Janko

31. Robert Górski - "Jak zostałem premierem"- to pozycja z gatunku książkopodobnych, ale parę skeczów jest, anegdot też, na wakacje w sam raz. Bardzo spodobało mi się określenie "zajedwabiście", którego w ostrzejszej formie nie trawię.

Robert Górski

32.Grażyna Jagielska - "Miłość z kamienia" - autorka, żona korespondenta wojennego, wylądowała w szpitalu psychiatrycznym z objawami stresu pobojowego. Opisuje codzienne życie z "wojną" w tle. Oczywiście, że do takiej pracy próbuje się dorabiać jakieś ideologie, ale prawda jest prozaiczna. Pozwolę sobie zamieścić tłumaczenie (mojej córki!) nagrodzonego artykułu Artura Perez-Reverte, hiszpańskiego pisarza, który przez wiele lat był korepondentem wojennym, a który w tym artykule nazywa rzeczy po imieniu.

Grażyna Jagielska

ARTURO PÉREZ-REVERTE
Niniejszy artykuł ukazał się w dodatku niedzielnym „El Semanal”,z dnia 1 kwietnia
2004 roku, jego autor, pisarz Arturo Pérez-Reverte, otrzymał za ten artykuł XXIX nagrodę
dziennikarską Gonzaleza-Ruano.
   "Zginęli w Iraku jakieś kilka tygodni temu. Nie wiem, czy zanim ukaże się ten artykuł, nie zginie ktoś jeszcze. W każdym razie, Hiszpanie i nie tylko oni, nadal będą umierać w tej czy innej wojnie. Nie ma to nic wspólnego z naiwnością osób, które marzą o idealnym świecie, ani z bezwstydną demagogią tych, którzy wykorzystują każde okaleczone dziecko i każdą śmierć do pozyskiwania głosów. Żadna wojna nie jest ostatnia, bo człowiek to skończona kanalia. A  żeby ukazać najnikczemniejsze oblicze ludzkiej natury, nadal będą umierać dziennikarze. Nie dane mi było poznać Julia Anguity Parrada ani José Causa. Byli młodzi, a ja odszedłem na emeryturę po konflikcie na Bałkanach, gdzie z pewnością pogrzebaliśmy pięćdziesięciu sześciu kolegów. Nie wiem, dlaczego Julio i José znaleźli się w pobliżu pocisku lub granatu od którego zginęli, ale jestem w stanie to sobie wyobrazić. Jeśli chodzi o przyczynę ich śmierci, muszę powiedzieć to, w co wierzę: umarli, bo chcieli tam być. Na ochotnika zgłosili się do pracy w tak niebezpiecznym miejscu. Ojciec Julia Anguity podsumował to z godnym podziwu hartem ducha: „Mój syn zmarł pełniąc swoje obowiązki”. I tyle. Wykonywali kawał ciężkiej roboty i padło akurat na nich. Przegrali na loterii, gdzie przypadek łączy się z prawami balistyki. I tak to wygląda. Reszta to demagogia i literatura. Mam wrażenie, że pytanie jakie należałoby raczej zadać to to dlaczego tam byli. Dlaczego Julio znalazł się tak blisko linii ognia, a José wychylał się z okna w trakcie walk, próbując je uwiecznić? Nie dla pieniędzy, rzecz jasna. Ani z powodu ogromnego upodobania dla prawdy i przekazywania informacji. Ani, jak to obiło mi się wtedy o uszy, z miłości do rodzaju ludzkiego, aby dać świadectwo o okropieństwach wojny. Pokutujący mit korespondenta jako dobrego samarytanina to głupota. Nawet Miguel Gil Moreno, którego prawie wynieśli na ołtarze po tym, jak zginął w Sierra Leone, nie pojechał tam z tego powodu. Oczywiście,że dziennikarz próbuje pomagać. Robi to, kiedy tylko może. Czasami wierzy, że jego praca może coś zmienić. Jednak doprawdy daleko mu do bycia filantropem! W czasie mojej dwudziestojednoletniej pracy nie natknąłem się na takiego, który by nim był. Wręcz przeciwnie. Nigdy nie poznałem reportera, który na pierwszy huk wystrzału armatniego nie poczułby podniecenia i dreszczyku, myśląc, że właśnie zaczyna się dla niego niebezpieczna i fascynująca przygoda. Później mijają lata, przychodzi refleksja i doświadczenie. Jeśli się przestraszysz, już nie tu nie wrócisz. Jeśli zdecydujesz się zostać, albo zginiesz albo wyrobisz sobie opinię. W międzyczasie w twoim sercu pewne rzeczy ulegną zmianie. Odkryjesz czym jest odpowiedzialność i wyrzuty sumienia. Ale to przyjdzie dopiero z czasem. Niech ci, którzy nie mają zielonego pojęcia o tej sprawie, mówią sobie co chcą.  To, co ciągnie dziennikarza na pole walki, to możliwość powiedzenia: byłem tam. Zdałem ostatni, najcięższy egzamin w moim podłym zawodzie.Rozprawianie o śmierci pojedynczych osób w wojnie, w której giną tysiące to niedorzeczność. Robić szumu wokół śmierci reportera, zamiast uszanować ból rodziny i przyjaciół, to obraza pamięci odważnego profesjonalisty, który wykonywał swój zawód z pełną godnością, płacąc za to własnym życiem. Rzecz jasna, jeśli zabije go czołg, należy próbować, o ile to możliwe, dorwać sukinsyna, który jest za to odpowiedzialny. Jednak w jakiś konkretny sposób, a nie czczą gadaniną. Walki, bitwy to mieszanka strachu, niepewności, wybuchów bomb. Trudno oczekiwać, że w takich warunkach ludzie będą zachowywać się humanitarnie i rozsądnie. Wie o tym każdy, kto nadstawia głowy, żeby robić zdjęcia. A jeśli tego nie wie, nie powinno go tam być. Problem z całą tą demagogią tkwi w tym, że w końcu ludzie zaczynają wierzyć w bujdy o wojnie ograniczonej i inteligentnych bombach. Istnieje ryzyko, że od takiej ilości bzdur, jaka pada z ust polityków i wypisywana jest w tabloidach, śmieciowej prasie, gdzie również mówi się o śmierci kolegów po fachu, dziennikarze zaczną wierzyć, że wojska nie reprezentują konkretnych rządów, a wojna to wirtualna gra z zasadami.  Dlatego pchają się tam, sądząc, że ktoś zagwarantuje im bezpieczeństwo, ocali skórę i życie. Myślą, że jeśli coś zacznie się walić, ktoś zatrzyma walki, żeby ich stamtąd ewakuować i pociągnie do odpowiedzialności moralnej i finansowej żołnierza amerykańskiej piechoty morskiej cierpiącego na nerwicę frontową i nazbyt szybko chwytającego za broń, czy Murzyna, który pozbawi ich jaj maczetą. Dlatego też, zaniepokoiło mnie, gdy kilka dni temu podano w wiadomościach informację, że hiszpański minister obrony nie może zagwarantować bezpieczeństwa hiszpańskim dziennikarzom w Bagdadzie. To przecież normalne. Ani hiszpański, ani amerykański ani żaden inny. To chyba jasne ze nie może tego zrobić. Ani w Bagdadzie, ani w Sarajewie, ani w Sajgonie, ani podczas zdobywania Rzymu, ani wychodząc z drewnianego konia w Troi. Tak do wiadomości wszystkich: wojny są niebezpieczne, to w końcu pieprzone wojny. Zdurnieliśmy już do tego stopnia, że z takiej oczywistości robimy sensację."

33. Edmund de Waal -"Zając o bursztynowych oczach"- bez zdjęcia, bo książkę kupiłam na czytadełko, a stamtąd zdjęcia są takie sobie. Tytułowy zając pochodzi z kolekcji 264  japońskich figurek netsuke, którą autor odziedziczył i dzieje której, a w zasadzie jej kolejnych właścicieli,  ciekawie opisał na kartach książki. Wielkie, budowane przez pokolenia fortuny zdmuchnięte wiatremm historii.Polecam !

 

34. John Katzenbach -"Profesor"- thiller literacki całkiem niezły. Tytułowy profesor u progu bardzo degradacyjnej choroby rozwiązuje zagadkę porwania pewnej nastolatki.

John Katzenbach

35. Józef Czapski - "Na nieludzkiej ziemi"- lektura obowiązkowa. Warto przeczytać, choćby po to , żeby w osobistych"trudnych chwilach" uzmysłowić sobie, że można umierać, głodować,  być prześladowanym tylko za to, że przyszło się na świat w niewłaściwym miejscu czy niewłaściwym czasie. Dużo literackich wstawek, niektóre trochę anachroniczne, ale są i takie perełki: " są ludzie, którzy nie wiedzą o tym, że grzeczność kosztowała ludzkość wielki pracy". zdanie pochodzi z jednego z listów Norwida. Polecam!.

Józef Czapski

36. Orly Castel-Bloom -"Tekstylia" - naprawdę lekko zwariowana współczesna historia jednej izraelskiej rodziny.

Orly Castel-Bloom

37. Andres Neuman - "Podróżnik stulecia"- bardzo nietrafiona pozycja, strata czasu. Książka napompowana filozoficznymi, lingwistycznymi i nie tylko, teoriami  a i tak chodzi o jedno...

Andres Neuman

38.Ludmiła Ulicka - "Zielony namiot"- jak zwykle świetnie napisana, więc czyta się równie dobrze, ale autorka nie miała chyba pomysłu na zakończenie.

Ludmiła Ulicka

39.Patrick de Witt - "Bracia Sisters" - z gatunku lżejszych, ale zabawa w zabijanie, jakoś mnie nie bawi.

Patrick de Witt

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6